***

Rekrutacja do edycji XII Imperiusa wystartowała pod tym adresem: http://imperius.chilioi.webd.pl/index.php

***

Zapraszamy do ImperWiki

* * *
Koniec edycji XI (finalna tura 544), trwają przygotowania do startu edycji XII.

Klimatyczne wstawki (wstawiajcie śmiało)

Awatar użytkownika
Ismerus
Posty: 1090
Rejestracja: 26 lut 2017, 16:23

Re: Klimatyczne wstawki (wstawiajcie śmiało)

Postautor: Ismerus » 20 sie 2017, 22:42

Obrazek
Alodio, bogini wody, spraw by morza były dla nas łaskawe.
Egonie, bogu powietrza, spraw by wiatry były nam przychylne.
Edo, bogini pogody, spraw by nie nękały nas sztormy.
Erme, bogini nocy i dni, spraw by gwiazdy prowadziły nas ku celowi.
Gerwinie, bogu siły i męstwa, spraw byśmy mogli wykazać się w walce.
Egwinie, bogu wiedzy wojennej, spraw byśmy byli sprytniejsi od nieprzyjaciela.
Dyterze, bogu śmierci, spraw by dla poległych znalazło się miejsce wśród bohaterów.

~Modlitwa wojowników hermudzkich przed wyruszeniem na wyprawę wojenną.
I10: Udmurgia
I11: Hermudia; Mureliana
Awatar użytkownika
Badet
Posty: 5370
Rejestracja: 09 lis 2016, 21:07
Lokalizacja: Fronty

Re: Klimatyczne wstawki (wstawiajcie śmiało)

Postautor: Badet » 21 sie 2017, 1:05

12391034_523186851184725_7294451509630736585_n.jpg
Zamek Bodrog, południowe Valais.


Trebuszet zaskrzypiał, gdy jego belki i liny napięły się gwałtownie, posyłając kolejny głaz w stronę murów. Ciężki pocisk wolno poszybował po łuku, kończąc swój lot na szczycie jednej z baszt, od której odłamał niewielki kawałek ściany. Nim opadł kurz wzniesiony po trafieniu, w powietrzu znajdował się już kolejny kamień, wystrzelony przez bliźniaczą maszynę.
Trzy trebuszety, balista, spora wiązka drabin. Oto cały sprzęt znajdujący się obecnie w rękach XII Roty Oblężniczej, liczącej niespełna trzy setki wojaków. Ich znużone i sarkastyczne szeregi stanowiły większość oblegającej armii, choć "armia" nie była tym co wyobrażać sobie mogą nieobeznani z wojną historycy. W istocie, oprócz Roty Oblężniczej zamku Bodrog dobywała jeszcze jedna chorągiew posiłkowa "Magne" i garść wolontariuszy, najemników i podobnego pokroju "ludzi luźnych", na których dyscyplinę nie liczył niemal nikt. Razem coś koło sześciuset żołnierzy, w tym mniej niż setka arystokratów, niezbyt garnących się do brudnego szturmu, bardziej przystającego pachołkom niż szlachetnie urodzonym. Tędy też nie pozostawało nic innego jak czekać, prowadzić ostrzał i mieć nadzieję albo na posiłki, albo na zmianę rozkazów.
Konrad von Valgatten siedział spokojnie przed swoim namiotem, oczami bez wyrazu wpatrując się w nieustępliwe mury zamku. Nie wyglądało na to by dotychczasowy ostrzał wyrządził im zbyt dużą szkodę, przynajmniej jak do tej pory. Umocnienia forteczne były grube, garnizon choć zaskoczony, miał jednak zapewne dość spore zapasy. Nie dziwota że w czasie poprzedniej wojny nie zdołano go zdobyć z marszu. I tym razem się to nie uda. Mimo wszystko jednak dla doświadczonego rycerza jasne było że los obrońców został już przesądzony. Wszak oblegała ich niezwyciężona armia Imperatora... Pod jego dowództwem, jako najwyższego rangą rzecz jasna. Mina rotmistrza oddziału oblężniczego gdy go o tym powiadomił była warta zapamiętania, choć z drugiej strony, po co zapamiętywać równie chamską mordę? Wszak wszyscy plebejusze są do siebie podobni, kto by się nimi przejmował. Rycerz otrząsnął się szybko z tych bezowocnych rozmyślań i podniósł się z siedziska.
-Skoncentrujcie ostrzał na tamtej baszcie! -Rozkazał ładującym machiny żołnierzom. -Jeszcze parę takich strzałów i ani chybi runie, a wtedy trochę sobie odpoczniecie.
*miejsce na mądrą sentencje*
Ironfoot


I7: Związek Saliski, I8: Hrabstwo Nowego Sohail, I9: Królestwo Naugrimów, I10: Konglomerat AAAR (Auralen-Asturia-Artois-Rzesza)
gg: 57514667
Awatar użytkownika
Tymus
Posty: 3227
Rejestracja: 29 kwie 2017, 11:51

Re: Klimatyczne wstawki (wstawiajcie śmiało)

Postautor: Tymus » 21 sie 2017, 11:34

bogna-gawronska-false-ciri.jpg


To miał być dla niej najważniejszy dzień życia. Nic zatem dziwnego, że jak wkroczyła do pomieszczenia oczy wszystkich zwróciły się ku niej. Wtem pod tym wzorkiem setek osób opuściła ją cała odwaga. Bała się, że lada moment złamie się i ucieknie z płaczem w kąt tak jak miała kiedyś to w zwyczaju... ale nie mogła. Nie mogła tego uczynić sobie, ojcu, księstwu... ona dziedziczka elektoratu Grunlandu i spadkobierczyni rodu von Drachen musiała się zachować jak na potomkinię cesarzy przystało. Zatem szła krok za krokiem ku podwyższeniu, gdzie czekał na nią on. Człowiek starszy od niej tak, że mógłby być jej ojcem. Wyniosły o twarzy nie wyrażającej nic. Stał tak czekając na nią – on świeżo koronowany Książę Palatyn Otton IV, jej przyszły mąż... a także odległy kuzyn. Wiedziała, że przed nią tą samą drogę pokonały jeszcze dwie inne kobiety, lecz obie spoczywają teraz w kamiennych sarkofagach w kryptach rodowych. Nie podzieli ich losu, będzie żyć i rządzić u jego boku dumnym Palatynatem. Tak jak jej ojciec chciał – władca bez ziemi mieszkający na dworze z łaski rodu Ravenkreuz... jedynych godnych spadkobierców Henryka I. Poprzedniej nocy kładąc się spać zastanawiała się nad kolejami losu. Jej wychowawcy uczyli ją historii, a jedną z niewielu rzeczy jakie zapamiętała było to, że ród Ravenkreuz... dostał najmniejszą i najuboższą dzielnicę. A teraz, teraz panowali nad całym nadrzeczem żelazną ręką mieniąc się ostoją Imperium. „Będę silna... nie zobaczą we mnie kolejne zubożałej księżniczki, która przyszła na żebry...”. Z tą myślą weszła na podwyższenie, na którym zaraz wypowie „Tak”, które zmieni resztę jej życia.
adriankowaty
Posty: 234
Rejestracja: 21 lip 2017, 17:31

Re: Klimatyczne wstawki (wstawiajcie śmiało)

Postautor: adriankowaty » 21 sie 2017, 13:12

Obrazek

Była dżdżysta noc. Kaiser Klaus von Diesendorf siedział w swoim gabinecie podpisując dokumenty i czytając najnowsze raporty gospodarcze. Miał mentalność urzędniczą. Nie lubił popijawek, burd, wielkich uczt ani wszelkich aktywności typowych dla pana na ziemi. Nie lubił też spisków. Nie potrzebował ich, ponieważ jego charakter (przywykły do porządku i organizacji) wymuszał na nim pewną ciągłą chęć do pracy. Uczciwej pracy.
Wtem do gabinetu wszedł kanclerz Johann von Tiele. "Wasza Wysokość!" - rzucił na wejście - w Rzeszy trwa wojna, ludzie walczą ze sobą w imię jakiś bogów i giną, jest anarchia i nieład. Co zrobić?
- "Zwołaj Reichstag" odparł Klaus.
Kanclerz opuścił izbę.
____________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________________
W sali, w której Reichstag zwykł obradować, zaczęły się typowe dla tej izby wymiany poglądów, raz wrogie, innym razem doczepliwe, ale też i neutralne. Jak w każdej polityce państwowej. Posłowie się rozsiedli, po czym głos zabrał Monarcha:
- "Obywatele! Panowie! Deutsche! Mijają już lata, od kiedy trzaskana wzajemnymi waśniami tysiącletnia Rzesza chwieje się w posadach. Nasi kuzyni z południa giną w kolejnych wojnach, osłabiając jedynie potęgę dawnego państwa Drachenów! Nie mówię tego, by ich krytykować, czy pokazywać komuś czyjąś wyniosłość lub wspaniałość! To się zdarza w każdym mocarstwie i nie jest niczym dziwnym. Jednakże, ponieważ nasze małe państwo od lat funkcjonowało na peryferiach Rzeszy, traktowane jako pomniejszy, pograniczny szaraczek, którego można w razie czego najechać, nie powinniśmy pozwolić sobie na wzajemne waśnie! Siłą naszego kraju - naszych obywateli, dzieci i rodzin - nie jest to, czy dominuje u nas jeden obóz, ale to, że wypracowaliśmy zgodę. Że miast kłócić się wiecznie o władzę i wpływy, wyżynać się wzajemnie w imię tej czy innej religii, nauczyliśmy się współpracować i wykorzystywać wzajemne różnice dla korzyści ogółu. Nie jesteśmy Panami na włościach, co poza swoimi włościami świata nie widzą! Nie potrzebujemy krwi i żelaza, by tąże krwią i żelazem karmić własne ego! Jesteśmy ludem cywilizowanym, pracowitym, oświeconym i postępowym. Jesteśmy Deutschami!
Zostawmy zatem Drachenom ich wojny dla ich samych i jeśli już, sprzedawajmy to, w co nasza ziemia obrosła: żelazo, węgiel, stal i drewno. I przedmioty z nich wyrabiane. Nie możemy sobie pozwolić na niszczenie naszej cennej gospodarki, znoju naszych obywateli przez nieprzyjacielskie wojska! Nasz lud, LUD DEUTSCHÓW, jakkolwiek ekscentryczny, wsobny i przez wielu uznawany za dziwny, jest starannie funkcjonującą machiną, w której każdy element jest niezbędny do funkcjonowania, a wrogość wzajemna jedynie nam szkodzi! Pokażmy światu, że ma szanse funkcjonować w obecnym świecie! Że nie potrzebujemy ciągłych wojen rodem z walk plemiennych watażków i że nasze prawo i porządek, organizacja i współpraca, pokój i stabilność, są w dłuższym okresie większą korzyścią niż wzajemne waśnie o ziemię, którą trzeba zaorać! Pokażmy światu, że my, DEUTSCHE, jesteśmy ludem tak samo godnym życia i funkcjonowania jak inni! Że, mimo że ekscentryczni, mamy prawo funkcjonować w cywilizowanym świecie, a odrzucanie nas jako dziwaków jedynie nas poniża. Pokażmy, żeśmy też warci świata. Pokażmy, że JESTEŚMY DEUTSCHAMI! Für Kaiser und Frieden!"
W tym samym czasie zabrał głos przedstawiciel partii wojennej:
- "Wasza Wysokość, jakkolwiek zgadzam się z tezą, że my, Deutschowie jesteśmy ponad miary cywilizowanym ludem, tak nie mogę zgodzić się z tym, że powinniśmy stać bezczynnie. Wojna w Rzeszy może wkroczyć i do nas w każdej chwili, a izolowanie się od niej nie jest najlepszym rozwiązaniem. Miast tego, proponuję, by zainwestować nieco więcej w nasze siły zbrojne, choćby dla zabezpieczenia naszych domów!"
Odparł mu na to przedstawiciel ruchu robotniczego:
"drogi Panie ministrze, my, lud Deutschów, nie oczekujemy rozlewania naszej krwi w imię czyichś chorych zapędów! Oczekujemy pokoju i stabilności, ponieważ pokój ów i owa stabilność dają nam większe perspektywy życiowe niż interweniowanie w cudzych wojnach!".
Swoją uwagę rzucił też przedstawiciel administracji:
"Panowie! Nasze państwo nie obędzie się bez skutecznej administracji! I przez skuteczną administrację rozumiem administrację dobrze doinwestowaną, którą stać na względnie normalne funkcjonowanie. O ile popieram koncept zwiększenia zbrojeń, sugerowany przez Partię Wojskową, o tyle jestem zdecydowanie przeciwny temu, by topić nasze siły i środki w otwartej wojnie!"
Odparł mu stronnik kupców:
"Niewątpliwie. Jednak by móc mieć na nią pieniądze, potrzebujemy sprawnej gospodarki. A ją da się osiągnąć tylko poprzez handel. A handel nie może istnieć, gdy nasze faktorie są łupione przez wojska poszczególnych państw. Powinniśmy zainterweniować, nie wojskowo, a dyplomatycznie, by choć załagodzić spory."
- Otóż to - odparł na koniec Kaiser. Nie możemy pozwolić sobie na otwarty konflikt. Jednak powinniśmy zainterweniować. Nie zbrojnie i nie bezpośrednio, ale z umiarem. By pogodzić zwaśnione strony. Byle z umiarem. Na tym proponuję zakończyć debatę, jakkolwiek krótka by ona nie była.
Posłowie się rozeszli, a Kaiser wrócił do swych papierów...
Awatar użytkownika
Ismerus
Posty: 1090
Rejestracja: 26 lut 2017, 16:23

Re: Klimatyczne wstawki (wstawiajcie śmiało)

Postautor: Ismerus » 21 sie 2017, 15:27

Morska fala uderzyła z pluskiem na piaszczysty brzeg. Za nią kolejna. I kolejna. Ostatnie promienie zachodzącego słońca migały, oświetlając horyzont ciepłym, pomarańczowym blaskiem. W wodzie stały zanurzone po kolana młode kobiety, ubrane w granatowe, przewiewne suknie. Za nimi, zanurzone po kostki, stały ich starsze siostry. Kiedy słońce prawie zniknęło za horyzontem, poczęły nucić. Z początku cichą pieśń, która z każdym słowem zwiększała swoje tempo i głośność. W tym samym czasie młode kapłanki złapały się za ręce i zaczęły krążyć po okręgu. Wraz ze zwiększaniem tempa pieśni, one zwiększały tempo tańca, przeradzającego się powoli w bieg. Nagle pieśń doszła do punktu kulminacyjnego. Stare kapłanki wrzasnęły słowo: „ PROSIMY” i zamilkły. Młode kobiety jednocześnie rzuciły się w fale. Stare kapłanki rozstąpiły się. Do wody weszła najstarsza z nich- arcykapłanka. Na głowie miała złoty diadem w kształcie głowy rekina, z oczami zrobionymi z szafirów. W tym momencie ostatni promień słońca spadł na leżące w wodzie kobiety, oświetlając na chwilę ich mokre suknie.
-Koniec sztormów! Alodia nam sprzyja!- krzyknęła, odwracając się w kierunku plaży.
Odpowiedział jej wrzask radości setek głosów. Sezon spokojnych wód rozpoczął się.
I10: Udmurgia
I11: Hermudia; Mureliana
Awatar użytkownika
Gacek
Posty: 1213
Rejestracja: 09 lis 2016, 18:57

Re: Klimatyczne wstawki (wstawiajcie śmiało)

Postautor: Gacek » 26 sie 2017, 19:54


To ja zaprezentuję mapkę wysp, akwenów i półwyspów, którą sobie powolutku robię, nazwy pewnie się jeszcze pozmieniają (Szczególnie moja główna wyspa, bo niby coś tam dałem, ale nawet mnie nie przekonuje)
Awatar użytkownika
Sigrun
Mistrz Gry
Posty: 4381
Rejestracja: 04 maja 2017, 21:13

Re: Klimatyczne wstawki (wstawiajcie śmiało)

Postautor: Sigrun » 26 sie 2017, 22:09

Czemu po angielsku xD ?
Awatar użytkownika
Skryba
Posty: 9393
Rejestracja: 09 lis 2016, 17:43
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: Klimatyczne wstawki (wstawiajcie śmiało)

Postautor: Skryba » 26 sie 2017, 22:55

Piratów Anglików robi
I1: Kintore, I2: Arges, I3: Thanlocke, I4: Hazarlarim, I5: Karia, I6: Larraine, I7: Finsternis, I9: Samarkanda, I10: Teredon, I11: Dunthain/GM
Awatar użytkownika
pajonk
Posty: 18
Rejestracja: 15 lis 2016, 17:23

Re: Klimatyczne wstawki (wstawiajcie śmiało)

Postautor: pajonk » 27 sie 2017, 12:45

Obrazek
Awatar użytkownika
tomsn
Posty: 1160
Rejestracja: 12 lis 2016, 17:39
Lokalizacja: TABOR

Re: Klimatyczne wstawki (wstawiajcie śmiało)

Postautor: tomsn » 27 sie 2017, 17:25

fajnie, ale wolałbym ten temat zachować dla klimatycznych wstawek, proszę!
IMPERIUSOWY EMERYT

Wróć do „Dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości