***

Rekrutacja do edycji XII Imperiusa wystartowała pod tym adresem: http://imperius.chilioi.webd.pl/index.php

***

Zapraszamy do ImperWiki

* * *
Koniec edycji XI (finalna tura 544), trwają przygotowania do startu edycji XII.

Event pożegnalny I11

Awatar użytkownika
Sigrun
Mistrz Gry
Posty: 4382
Rejestracja: 04 maja 2017, 21:13

Event pożegnalny I11

Postautor: Sigrun » 08 paź 2018, 18:18

Kilka dni temu zlecono mi napisanie wydarzenia podsumowującego dla tej edycji, jednocześnie ustaliłem, że najlepiej w tym podsumowaniu zrobić rzut na przyszłość, może na około 100/150 lat. Zapytuję więc graczy - co o tym sądzicie, czy tego chcecie i, co najważniejsze, jak byście widzieli przyszłość swoich krajów. Bez kłótni, z szacunkiem nad trumną edycji, ale jak byście to widzieli. Event zostanie napisany tak czy inaczej, od Waszego wkładu będzie zależeć ile w nim będzie czego: bo nie będę uprawiać fan-fiction.
I1: Sorogeure, I3: Ætthryr, I4: Armavir, I11: Sjudalena, I12: <3 GM <3
Awatar użytkownika
Princeps
Posty: 750
Rejestracja: 15 mar 2018, 20:12

Re: Event pożegnalny I11

Postautor: Princeps » 08 paź 2018, 18:26

Możemy już chyba ujawniać, co tajne?
I11: La Repubblica
Awatar użytkownika
Sigrun
Mistrz Gry
Posty: 4382
Rejestracja: 04 maja 2017, 21:13

Re: Event pożegnalny I11

Postautor: Sigrun » 08 paź 2018, 18:27

Ile chcecie tyle możecie, choć ten temat ma precyzyjny cel, proszę go nie zaśmiecać.
I1: Sorogeure, I3: Ætthryr, I4: Armavir, I11: Sjudalena, I12: <3 GM <3
Awatar użytkownika
MrMatinh
Posty: 1503
Rejestracja: 11 mar 2018, 15:14
Lokalizacja: Kraków, Nowa Huta

Re: Event pożegnalny I11

Postautor: MrMatinh » 08 paź 2018, 18:38

Oczywistym zakończeniem dla Norsów będzie stabilizacja rządów. Myślę, że Norsowie jako republika dalej byli sobie w swoim kraju, dalej handlowali i rośli stopniowo w siłę gdyż jakoś szczególnie nie oberwali od zarazy a żołnierz wroga nie wkroczył na dłużej w ich granice. Można dodać, że np. skolonizowali wyspy nuuckie i Kulusuk po tym jak Altaika zabrała większość mieszkańców tych terenów. Norsowie utopią w gnoju jednego z dwóch ostatnich Malekithów co doprowadzi w końcu do wymarcia tej dynastii.

Dodam jeszcze ciekawy pomysł z Generią. Jest tam teraz ogólny burdel więc może parę lat później Monomach Warenza wrócił do niej i restaurował swoją monarchię jednak w innej formie. Stała się ona takimi Niderlandami w których władca dzielił władzę z parlamentem a Generia z racji na swoje położenie kwitła handlowo odbudowując stolicę i stopniowo przywracając do siebie swoje dawne domeny przy pomocy Anvarrików z którymi Generyjczycy stworzyli trwałe, przyjacielskie relacje. 150 lat po roku 544 Generia rządzona przez Roderyka V "Prawodawcę" będzie państwem pełnych rynków miejskich, gdzie mieszczaństwo stworzy silne hanzy a sam kraj po przejęciu władzy w Eyrie, Wallachii, Małym Dołku i Generii Pomorskiej będzie budował pokojowe relacje nawet z Dunthainami dbając bardziej o zyski z handlu niż militarne podboje.
Awatar użytkownika
Princeps
Posty: 750
Rejestracja: 15 mar 2018, 20:12

Re: Event pożegnalny I11

Postautor: Princeps » 08 paź 2018, 18:50

Ogień rewolucji rozlał się na cały świat. Rinaldo żył wiecznie.

A tak serio, to z tą ostatnią porażką, czy bez niej, sądzę, że Repubblica dalej miała ogromne siły, (teraz to w sumie mogę ujawnić to co tajne) mam obecną armię + mogę powołać 8 PRów na nową turę i mam jeszcze 250 pkt. w skarbcu, więc wojnę mogłem jeszcze trochę prowadzić. Zapatrywałem się nad rozbiorami Drachenii i utworzeniem Generalnej Guberii (zarządzanej przez republikę) z ziem solickich nad Panorem (nie sądzę, żeby Panoria wytrzymała rok, zwłaszcza, że miałem pomoc Fryslan), z Amboise pewnie poleciałby jakoś biały pokój. Na tajnym robiłem projekty nowego systemu wyborów przed wojną domową, korzystając z tego, że Rinaldo nie zdechł i moim zdaniem miało to potencjał stabilnego systemu. Starałem się stworzyć bardzo postępową republikę i ostatnie reformy (których nie wstawiłem ze względu na zarazę) mówiły mniej więcej o zniesieniu pańszczyzny, zniesieniu przywileju cechom, nadaniu praw chłopom, powszechnej deklaracji praw człowieka i obywatela itd. Tak więc dla mnie, jeśli Hermudia i Altris nie zamierzały wbić się w plecy, to Republika mogłaby być silnym państwem w regionie. Po wojnie planowałem siedzieć na dupie i nwm, założyć uniwerek (choć to bardzo zły pomysł patrząc na przykładzie Amboise, ale moim zdaniem trochę tu GMowie przesadzili z jego siłą), pójść w kolonizację i zrobić się najlepszym ziomkiem z Fryslan.
A tak podsumowując, uważam tą edycję, za bardzo udaną, dobrze mi szło czekanie na odpowiedni moment i kierowanie rewolucją przeciw monarchom. Trochę mi szkoda Isyrahisa, że dwa razy stracił państwo, kiedy wbiłem się mu w plecy, ale no wiemy wszyscy chyba na czym ta gra polega... Trochę też grałem z wyprzedzeniem epoki, ale dostałem rewolucyjną republikę (choć to absolutnie nie była rewolucja, tylko bunt, a republika to tylko z nazwy jest).
Ostatnio zmieniony 08 paź 2018, 22:51 przez Princeps, łącznie zmieniany 1 raz.
I11: La Repubblica
Awatar użytkownika
Gacek
Posty: 1213
Rejestracja: 09 lis 2016, 18:57

Re: Event pożegnalny I11

Postautor: Gacek » 08 paź 2018, 19:27

Ja generalnie na Arreacie chciałem zrobić pojedynek Amon vs Baurr, żeby nie wyniszczać państwa wojną domową. Amon by się raczej nie zgodził, ale możemy w takim evencie popuścić wodzę wyobraźni :D Jeśli Amon wygrałby wojnę domową i jako tako utrzymał jedność to bardzo możliwa byłaby modernizacja państwa, zerwanie z klanowym ustrojem na rzecz klasycznego feudalizmu, ew. jakiejś tam formy demokracji, biorąc pod uwagę sukcesy Republiki, które mogłyby go zainspirować. Być może doszłoby nawet konwersji Arreatu na Solizm i próby zawiązania ścisłego sojuszu anty-Conaidhmowego z Murelianą, Amboise, czy może Sjudelaną. Każdy inny scenariusz, wygrana Baurra, rozbicie państwa to generalnie konserwatywny zwrot, brak reform, trwanie Arreatu w recesji i pewnie w ostatecznym rozrachunku zostanie chorym człowiekiem Imperiusa. Ew. najsmutniejszy scenariusz to wykorzystanie przez kogoś tam (Mureliane, Connaht, Dunthain) rozbicia Arreatu i podbój. Wtedy pewnie mielibyśmy romantyczną wizję walki z okupantami, w końcu trudne warunki, uparty naród, łatwo by się nie poddali.
Awatar użytkownika
Rizi
Posty: 757
Rejestracja: 12 lis 2016, 14:31

Re: Event pożegnalny I11

Postautor: Rizi » 08 paź 2018, 19:36

Ogólnie … jestem zły Bo Altris nie zamierzało siedzieć cicho .
W czasie pewnej wojny domowej w republice wraz z Palatynatem i Hermundią mieliśmy zaatakować Republikę, ale wcześniej wspierając Filberta.(szkoda że edycja upadła)
Fryslanie uszczknęli by coś dla siebie. Po upadku Rpeubliki . Filbert powrócił by na tron Regno de Velletia a wszelka rewolucja została by brutalnie spacyfikowana. Palatynat został ponownie zjednoczony. Hermundia otrzymała by Wybrzeże Solarne .
Altris we współpracy ze Slujedaną utworzyły by statki zdolne do podróży do Cesarstwa Wschodu i rozwinął by się handel Peneria pozostowała by najbardziej zaludnioną prowincją Imperiusa, do tego handel wrócił by na poziom z przed walki z zarazą
tym samym Nowe Altris stało się największym portem handlowym na imperiusie z tego powstała by flota, którą ruszyła by na kolonizację nowego świata. Co do władzy dynastia Leodecjuszy by panowała było wiele kobiet chętnych do zamążpójścia i dwóch następców.
Awatar użytkownika
Ismerus
Posty: 1090
Rejestracja: 26 lut 2017, 16:23

Re: Event pożegnalny I11

Postautor: Ismerus » 08 paź 2018, 19:39

Nie wiem czy jestem uprawniony o pisania o Murelianie, skoro odszedłem kilka tur przed końcem edycji ale cóż...

Polityka Mureliany polegała na balansowaniu pomiędzy kilkukrotnie silniejszymi sąsiadami i jak widać Stefanowi to się udało. Co do przyszłych wydarzeń: jeśli Smok Wschodu pokonałby fanatyków Tankreda, to pewnie osadziłby na tronie któreś z dzieci jego córki Konstancji, jako księcia Glosshire a siebie mianował dożywotnim regentem. Ewentualnie gdyby żadne z dzieci nie przeżyło, to nadałby tę ziemię Zakonowi Smoka. Jeśli Amboise by się rozleciało, to zapewne chciałby wykroić coś dla siebie- ot taką Akwitanię. Ewentualnie mieć jak największy wpływ na władzę w tym kraju, jakieś miejsce w radzie regencyjnej. Możliwe również, że wmieszałby się w konflikt w Arreacie. Szczególnie, że dwie potęgi których się najbardziej "bał"- Orda i Despotat walczyły ze sobą.
Jeśli Stefan umarłby, to jego następcą zostałby Władysław. fanatyk. W planach miałem nim wprowadzenie inkwizycji i ogólnie państwa mocno wyznaniowego. No i oczywiście wtedy ogłoszenie Smoka Wschodu świętym 8-)
Obie postacie były konserwatystami więc wszelkie zmianki technologiczne docierałyby do Mureliany z opóźnieniem. Z racji dość żyznych gleb chciałem zrobić z Mureliany "spichlerz Imperiusa". Gospodarka folwarczno-pańszczyźniania ot gospodarczo trochę taki RON- mieszczaństwo i chłopstwo zmarginalizowane, szlachta ma trochę więcej do powiedzenia.
I10: Udmurgia
I11: Hermudia; Mureliana
Awatar użytkownika
Badet
Posty: 5370
Rejestracja: 09 lis 2016, 21:07
Lokalizacja: Fronty

Re: Event pożegnalny I11

Postautor: Badet » 08 paź 2018, 19:40

Możesz się pochwalić jakie cechy miał Stefan :P
*miejsce na mądrą sentencje*
Ironfoot


I7: Związek Saliski, I8: Hrabstwo Nowego Sohail, I9: Królestwo Naugrimów, I10: Konglomerat AAAR (Auralen-Asturia-Artois-Rzesza)
gg: 57514667
Awatar użytkownika
Witold
Posty: 2625
Rejestracja: 10 lis 2016, 9:52
Lokalizacja: Charizmatikos

Re: Event pożegnalny I11

Postautor: Witold » 08 paź 2018, 19:41

Connaht miało ulec przemianie politycznej. Torin Boru po pokonaniu Ligii miał abdykować i udać się na wschód.... Plany takie istniały juz od momentu wojny z Arreatem, gdzie planowałem ucieczkę rodem i ludem wraz z skarbcem na wschód. Wielki Kapłan miał abdykować niejako tym przepraszając za błędy ojca- permanentna wojna z Arreatem wyczerpywała jego siły i kraju. Czyli coś jak ala Jan Kazimierz Waza. Przed abdykacją miał wydać swoją ostatnią wolę [która wyrosła nieco z propozycji Dunthaim]- wprowadzenia parlamentu i ustroju na wzór Rzeczpospolitej Dunthaim . Militarnie Connaht po zdobyciu ziem Ligi [chociaż wiedziałem, że jeszcze rok lub dwa i nie dam rady prowadzić wojny z przyczyn wyczerpania rezerw i kasy] miał wziąć oddech i zaraz wesprzeć militarnie Rzeczpospolitą- w zajęciu Pomorza, rozwałkowaniu sekty. Tutaj liczyłem, że zaraza ustąpi i dzięki temu wyniszczone chorobą i wojnami najbliższy Imperius ulegnie wojskom Unii, w której nie rozwinęła się choroba. Mowa była raczej o parciu w kierunku Studzieliny- Mureliany. Wojna z Arreatem nie wchodziła już w grę .
Ziemie Ligi miałem traktować jako kondominium Unii [jak Zakon Kawalerów Mieczowych w realu] i wybrzeże obsadzać osadnikami / nadwyżkami ludności - tak przynajmniej gdybałem, że będzie po ustąpieniu zarazy. No ale ta, podobnie jak i w realu miała wpłynąć na zmiany społeczne w Imperiusie, a skoro Connaht nie miało jej to zależności zostały na starym poziomie- patrz regres gospodarczy w następnych dziesięcioleciach.

Wróć do „Dyskusje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 3 gości