***

Rekrutacja do edycji XII Imperiusa wystartowała pod tym adresem: http://imperius.chilioi.webd.pl/index.php

***

Zapraszamy do ImperWiki

* * *
Koniec edycji XI (finalna tura 544), trwają przygotowania do startu edycji XII.

Wieści ze Stepu

Awatar użytkownika
Bojar
Posty: 755
Rejestracja: 18 maja 2017, 13:28

Wieści ze Stepu

Postautor: Bojar » 22 maja 2018, 0:32

529 r.
*według solickich psów


Wieści z Ordy


cathleen-mcallister-cmcallister-week14.jpg
W tym roku mija 377 lat od uwolnienia się Yusseriańskiej Ordy spod jarzma ciemiężców ze wschodu. Historia Ordy jest utkana zarówno licznymi sukcesami, jak i latami kryzysów, które szargają ten dzielny naród. Jednak ostatnia dekada była dla Ordyńców wyjątkowo trudna. Śmierć Ka-Chana, bunt nagajskich braci czy też najazd kozackich psów Bohuna to były wydarzenia wyjątkowo ciężkie dla Ordyńców. Wszystkie te incydenty były przygotowane przez psy z zachodu, które nawet jeśli nie dziś to kiedyś odpowiedzą za swoje nikczemne czyny. Wydaje się jednak, że Orda powoli podnosi się z tego trudnego dla siebie okresu. Nagajowie zostali podporządkowani, a Despotat został ukarany rejzą za wspieranie wrogów Ordy. Podczas tej rejzy nie tylko zdobyto przeolbrzymie łupy, ale też upokorzono despotę pokazując, że nie potrafi ochronić swoich poddanych. Co prawda w głowie wielu Ordyńców istnieje marzenie o wbiciu na pal głowy Bohuna, ale tutaj można się posłużyć powiedzeniem starszyzny "nie można mieć wszystkiego". No niby nie można, ale pomarzyć też można...

Wydawało się, że tego roku nie może się wydarzyć już nic ciekawego. Wszak Tümeny Wielkiej Ordy powróciły na stepy, a Ordyńcy zajęli się tym co robią najlepiej czyli przejadaniem zgromadzonych łupów oraz sąsiedzkimi sprzeczkami o to, kto bardziej się przysłużył w ostatniej rejzy. Wielu zginęło w kłótniach o łupy czy kobiety. Ot kwintesencja spokojnego i dostatniego życia w ordyńskim społeczeństwie.

Jednak "nic bardziej mylnego" (jakby to powiedział pewien hermudzki naukowiec), bowiem wieści z dworu Ka-Chana zaskoczyły niemalże wszystkich. Ka-Chan wezwał cały dwór, oficerów i chanów z okolicy, żeby przekazać im najnowsze wieści.

-Dwie noce temu przyśnił mi się Go-Shi. Nasz Wielki Bóg stał z włócznią na tle płonącej wioski i patrzył ze spokojem jak płonie. Ludzie byli powbijani na pale, kobiety gwałcone przez żołnierzy, a dzieci mordowane. Stanąłem, więc myśląc, że nasz Bóg chce mi pokazać moje wielkie zwycięstwo nad zachodniowcami. Ale po chwili zorientowałem się, że mordowanymi są nasi bracia krwi. To była wioska Yusserian, a Go-Shi pokazał mi jej zagładę.

Otchigin na chwilę przerwał przemowę ciesząc się z efektu jaki wywarła na słuchaczach. Jest dobrze - pomyślał - wszak przygotowywałem się do tej mowy wiele nocy.

- Zapytałem się, więc Najwspanialszego czemu ukazał mi zniszczenie tej osady. On mi odpowiedział, że taki los czeka wszystkich naszych braci jeśli nie przeciwstawimy się złu z zachodu. Zachodniowcy prędzej czy później najadą na nas, wybiją nas, a baby nasze wezmą w niewolę. Powiedział mi, że potrzebujemy broni, która pomoże obronić się nam przez najeźdźcami z zachodu. Następnie sypnął mi w twarz ogniem i popiołem tym samym budząc mnie ze snu.

Część wojowników lekko pochyliła się w oczekiwaniu na zakończenie tej opowieści.

-Nie uwierzycie co zobaczyłem po obudzeniu się... Jaki prezent zesłał nam nasz Najwspanialszy... Wielki Go-Shi zesłał nam jajo luu-luu z którego za jakiś czas wykluje się wielki syn Ordy, który nas poprowadzi ku zwycięstwom nad zachodniowcami.

W tym samym momencie weszło do sali czterech służacych, którzy na aksamitnej poduszce wnosili wielkie jajo, a harmider, który się podniósł słyszano w każdym zakątku Wielkiej Ordy.
400px-Black_Dragon_Egg_JulepeII.png
gg 61791901

Wróć do „Wielka Orda”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość