***

Rekrutacja do edycji XII Imperiusa wystartowała pod tym adresem: http://imperius.chilioi.webd.pl/index.php

***

Zapraszamy do ImperWiki

* * *
Koniec edycji XI (finalna tura 544), trwają przygotowania do startu edycji XII.

Persony

Awatar użytkownika
Badet
Posty: 5370
Rejestracja: 09 lis 2016, 21:07
Lokalizacja: Fronty

Persony

Postautor: Badet » 22 gru 2016, 19:42

a5ca41ed293a8586d419a9bb23bfb29e.jpg

Haakon Rdzawy


Wielu jest sławnych kapitanów z tyverskiego ludu się wywodzących. Powszechnie znane i budzące grozę imiona, takie jak Nilfhelm Srogi czy Bjorn Szalony znane są na wyspie każdemu, mimo że ich nosiciele dawno już odeszli z tego padołu. Dzisiejszymi czasy na znaczeniu zyskuje zaś imię Haakona, zwanego Rdzawym. Liczący nieco ponad trzydzieści wiosen wojownik stosunkowo niedawno, bo ledwie sześć zim temu objął po raz pierwszy dowództwo nad statkiem. Zrazu też dał się poznać jego talent i wartość. Gdy w roku 46 po upadku Rumii doszło do starcia pomiędzy tyverskimi kapitanami, ścierającymi się o wpływy w radzie, Haakon odszukał jednego z prowodyrów sporu, Ulfa Czarnego, który akurat wracał z łupieskiej wyprawy. Mimo przewagi liczebnej floty tamtego, okręty Haakona wymanewrowały ich i pokonały, a sam kapitan toporem ściął łeb swego przeciwnika. Od tamtej pory nikt nie podważa jego prawa do zasiadania wśród innych, starszych stażem kapitanów, a co poniektórzy dostrzegają w nim kontynuatora linii wielkich tyverskich przywódców. Czas pokaże czy naprawdę godzien jest on tego miana.



    Cytaty:
      - Oby bogowie okazali tym głupcom łaskę, bo ja nie zamierzam!
          -Haakon Rdzawy zagrzewający ludzi przed walką z Ulfem Czarnym
      - Bacz na język, kupcze, bo jeszcze gotowyś go stracić, jeśli mnie rozsierdzisz. Pięciu niewolników za osiem beczek miodu, ani jednej mniej!
          -Haakon targujący się przed wyruszeniem na wyprawę
*miejsce na mądrą sentencje*
Ironfoot


I7: Związek Saliski, I8: Hrabstwo Nowego Sohail, I9: Królestwo Naugrimów, I10: Konglomerat AAAR (Auralen-Asturia-Artois-Rzesza)
gg: 57514667
Awatar użytkownika
Badet
Posty: 5370
Rejestracja: 09 lis 2016, 21:07
Lokalizacja: Fronty

Re: Persony

Postautor: Badet » 05 sty 2017, 23:15

RpoLeCH7.jpg

Morgan Błękitny


Zwyczaj utrzymywania na podorędziu co najmniej jednego czarownika utrzymuje się na wyspie Deor od niepamiętnych czasów. Plemienni wodzowie Auraleńczyków mieli swych druidów, przywódcy deorskich klanów korzystali z usług szamanów, a tyverscy Vitki dzierżyli niekiedy nawet większą władzę niż kapłani, manipulując wojownikami dzięki swym nadludzkim mocom. W roku pięćdziesiątym po upadku Rumy król Malcolm nakazał odbudowę Czarnej Wieży - wprowadzając do niej czarnoksiężnika Aviza, wywodzącego się ponoć z dalekich krajów południa. Człek ten wkrótce jednak zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach, a jego ciało znaleziono na najwyższym piętrze jego siedziby, pozbawione głowy i zdeformowane, zapewne na skutek diabelskich czarów, jakimi się parał. Rychło na jego miejsce zjawił się nowy kandydat - starzec Morgan, od koloru swej szaty zwany Błękitnym. Pewnego burzowego wieczoru wkroczył on na zamek Rya, gdzie Bretwald i jego thanowie ucztowali i głosem złowieszczym poprosił króla o oddanie czarnej baszty w jego pieczę. Będąc pod wrażeniem bijącej od czarodzieja aury wszechwiedzy, Malcolm zgodził się na tą prośbę. Wkrótce sława czarownika poczęła rosnąć, a coraz liczniej przed jego siedzibą zjawiali się petenci, hojnie płacący za wróżby i eliksiry. Ponoć Morgan ostatnio często widywany jest w towarzystwie samego króla, na którego ma jakoby wielki wpływ. I chociaż niektórzy szepczą, że człek ten zbyt wielkie znaczenie zyskuje pod bokiem królewskim - nikt nie odważył się jeszcze otwarcie go znieważyć ani wyzwać, choć broni przy sobie nie nosi. Szczególnie liczne plotki wzbudzają czynione przez niego wróżby - ponoć nic nie jest w stanie zaskoczyć Morgana. Jak sam twierdzi, przewidział on i śmierć swego poprzednika i niedawny sukces wyprawy Haakona Rdzawego. Po cichu co poniektórzy dworzanie zakładają się nawet na ile jego wróżba tycząca się księcia Roba okaże się prawdą. Niewielu jednak gotowych jest postawić przeciw słowom maga...



    Cytaty:
      - Napój miłosny, tak... Oczywiście że mam przygotowany zapas, spodziewałem się pana wizyty. Tak samo pewny jestem że gotów pan uiścić za nie stosowną opłatę...
          -Morgan przyjmujący anonimowego klienta w swojej wieży
      - Przynieście mi ziele jaskółcze, koniczynę czterolistną i dwie owcze skóry, a mój uczeń zajmie się wyrysowaniem kręgu. Byle chyżo, północ już niebawem!
          -Morgan przygotowujący się do wróżebnych czarów w nocy przed wyruszeniem Roba Bredeiskiego do Vibony
*miejsce na mądrą sentencje*
Ironfoot


I7: Związek Saliski, I8: Hrabstwo Nowego Sohail, I9: Królestwo Naugrimów, I10: Konglomerat AAAR (Auralen-Asturia-Artois-Rzesza)
gg: 57514667
Awatar użytkownika
Badet
Posty: 5370
Rejestracja: 09 lis 2016, 21:07
Lokalizacja: Fronty

Re: Persony

Postautor: Badet » 13 sty 2017, 17:41

40d967d7dea49add5cd1771292e2aa72.jpg

Rob Bredeiski


Drugi syn króla Malkolma od dziecka już zdawał się odczuwać pewną zazdrość wobec swojego starszego brata. To Duncan miał w przyszłości odziedziczyć tron, to Duncan pierwszy uczył się walki na miecze i jazdy konnej. Wcześniej zaczęto pozwalać mu uczestniczyć w oficjalnych zebraniach, wcześniej też dopuszczono go do głosu. Z tego powodu życie młodego Roba skoncentrowane było na próbach dorównaniu starszemu bratu we wszystkim, czego tylko ten się podejmował. Szybko też młodszy syn króla stał się ulubieńcem dworu, większość czasu poświęcając na pokonywaniu wymyślonych przez siebie wyzwań i uczestnictwie w zamkowym życiu, mniejszą zaś uwagę poświęcając polityce, w której i tak nie miał uczestniczyć na większą skale. Wszystko zmieniło się, gdy wybuchła wojna w Asturii. Młody Rob znalazł się rychło w obozie najzagorzalszych zwolenników wojny - w oficjalnym wkroczeniu i pogromieniu wszystkich walczących stron widział szansę dla siebie. Król Malkolm przyjął jednak rozsądniejszą linię polityczną, decydując się nie mieszać do konfliktu, zezwalając jedynie Tyverom na dokonanie wypraw w tamte strony. Tymczasem zaś na Rya przybyło wezwanie od Imperatora Północnej Rumy, na które król odpowiedział. Po kilku wzajemnych wizytach legatów i pełnomocników, król wezwał do siebie Roba i ogłosił mu najważniejszą nowinę w całym jego dotychczasowym życiu. Rob miał zostać księciem Asturii, leżącej na południowym brzegu Wielkiego Morza. Dla młodzieńca była to niezwykle szokująca i radosna wieść. Natychmiast przystąpił do zbierania własnego orszaku i czym prędzej wyruszył do Vibony, nie czekając nawet na zakończenie przygotowań. Tam dzielił czas pomiędzy poufne spotkania z samym Imperatorem, studiowanie starych rumijskich traktatów wojennych i poznawanie stolicy Imperium. Wieści z frontu w Asturii rozpaliły w nim wielką litość dla swych przyszłych poddanych, tym większą że na swej rodzinnej wyspie miał szansę poznać się z pochodzącym z tej krainy rycerzem, Markiem i kilkoma jego ludźmi. Młody książę zapałał także gniewem do okrutnych łupieżców, którzy kraj ten splądrowali mieczem i toporem. Według wróżb Morgana Błękitnego, Robowi pisana jest wielka przyszłość - czarodziej wyjątkowo bardzo poskąpił jednak szczegółów w tym przypadku...



    Cytaty:
      - Jam jest Rob z Bredei, syn króla Malkolma z Auralenu. Przybywam do Vibony na zaproszenie Imperatora, ustami wysłanników jego i mego ojca wyrażone. Prowadźcie mnie tędy przed jego oblicze, czasu nie mitrężąc.
      - Ta ziemia dość już wycierpiała. Jako książę przywrócę jej spokój!
          -Rob o Asturii, podczas rozmowy z sir Markiem.
*miejsce na mądrą sentencje*
Ironfoot


I7: Związek Saliski, I8: Hrabstwo Nowego Sohail, I9: Królestwo Naugrimów, I10: Konglomerat AAAR (Auralen-Asturia-Artois-Rzesza)
gg: 57514667
Awatar użytkownika
Badet
Posty: 5370
Rejestracja: 09 lis 2016, 21:07
Lokalizacja: Fronty

Re: Persony

Postautor: Badet » 15 sty 2017, 20:16

Beric_s6_infobox.jpg

Marc Bredeiski


Sława Tyverów jako budzących grozę wojowników potwierdzana była nie raz i nie dwa, a mało kto kwestionuje wojenne umiejętności tego ludu. Wszelako Tyverowie, choć odgrywający na Deor istotną rolę, nie stanowią tu większości.
W cieniu ich dokonań stoją inni, równie niebezpieczni wojownicy - dzicy Deorczycy i bitne zastępy Auraleńczyków. I chociaż większość świata zdaje się nie doceniać ich zdolności, to jednak wciąż znaleźć mogą się tacy, którzy pozostają wierni zwyczajom ich przodków i ciągle korzystają z ich metod walki. Jednym z takich ludzi jest Marc z Bredei, młodszy brat króla Malcolma. Historia tego człeka jest historią nieustannej walki. Od niemal dwudziestu lat Marc pełni rolę egzekutora i wykonawcy woli Bretwalda. Znany jest z bezwzględnego ścigania przestępców i banitów, a także nieprzyjaznej postawy wobec praktycznie wszystkich - poza jego ukochanymi dziećmi. Najsłynniejszym czynem auraleńskiego wodza jest z pewnością pokonanie w ręcznym boju Alexandra Beana, wyklętego przez prawo i bogów zdrajcy i przestępcy. W trakcie szturmu na grotę, w której ukrywał się (i jak głosi plotka, spożywał ludzkie mięso) ten banita, królewski brat własnoręcznie przebił się na czele swych ludzi przez szeregi klanowych braci Beana i zarąbał go swoim mieczem. W tamtej walce Marc stracił prawe oko - wzmogło to jednak tylko jego determinacje, by obowiązki swe wykonywać sumiennie i odważnie. Wśród prostych żołnierzy i rekrutów spojrzenie jego surowej twarzy budzi niemalże przerażenie, a z pewnością szacunek - tym większy, gdy dowódca prowadzi ich osobiście, z mieczem w ręku pędząc ku wrogim oddziałom.



    Cytaty:
      - Może i mam tylko jedne oko, ale uwierz mi chłopcze, niewiele jest rzeczy, których nie dostrzegam na polu bitwy.
          -Marc z Bredei do swojego zastępcy
      - Nie jest sztuką krzyczeć "Naprzód". Prawdziwy dowódca mówi "Za mną".
          -Marc Bredeiski udzielający ostatniej lekcji Robowi, przed jego wyjazdem
*miejsce na mądrą sentencje*
Ironfoot


I7: Związek Saliski, I8: Hrabstwo Nowego Sohail, I9: Królestwo Naugrimów, I10: Konglomerat AAAR (Auralen-Asturia-Artois-Rzesza)
gg: 57514667
Awatar użytkownika
Badet
Posty: 5370
Rejestracja: 09 lis 2016, 21:07
Lokalizacja: Fronty

Re: Persony

Postautor: Badet » 05 lut 2017, 20:32

ae747ef49f63890752e5fcd20d009694.jpg

Wulfgar Młotodzierżca


W wielkim błędzie tkwi ten, który mniema, że wielcy kapitanowie Tyverów kończą się obecnie na Haakonie Rdzawym. On bowiem, owszem, jest spośród nich najsłynniejszym - jednak ani nie można go zwać najstarszym wśród nich, ani najbardziej doświadczonym. Obydwa te miana dzierży obecnie Wulfgar, zwany Młotodzierżcą. Ów niemłody już wódz słynie z tego, że odbył już więcej wypraw niż ktokolwiek spośród jego kamratów. A choć jego siwa broda zdaje się upodabniać go do krasnali z baśni i legend, to wciąż drzemie w nim niespożyta energia i siła, a zapał do machania młotem ciągle nie zagasł w jego mężnym sercu. Od ponad dwudziestu lat Młotodzierżca zajmuje zaszczytne miejsce w radzie kapitanów w Lundarz, a niewielu śmiałków zechciało kiedykolwiek rzucić mu wyzwanie. Znany jest ze swego specyficznego podejścia do spraw wojennych i niekiedy ekscentrycznych pomysłów - które jednak niejednokrotnie doprowadziły do usprawnienia starych, morskich zwyczajów.



    Cytaty:
      - Myśleli że to już po mnie. Ha! Ich niedoczekanie. Nie tacy jak oni próbowali już mnie załatwić.
          -Wulfgar Młotodzierżca opowiadający o historii swojej dziewiątej wyprawy
      - Myślisz że skoro moja broda jest siwa, a ma twarz pomarszczona, to nie mam już sił by zamachnąć się młotem? Zbliż się no chłystku, z ochotą wyprowadzę cię z tego błędu!
          -Wulfgar podczas jednej z pijatyk w portowej karczmie
*miejsce na mądrą sentencje*
Ironfoot


I7: Związek Saliski, I8: Hrabstwo Nowego Sohail, I9: Królestwo Naugrimów, I10: Konglomerat AAAR (Auralen-Asturia-Artois-Rzesza)
gg: 57514667
Awatar użytkownika
Badet
Posty: 5370
Rejestracja: 09 lis 2016, 21:07
Lokalizacja: Fronty

Re: Persony

Postautor: Badet » 16 kwie 2017, 20:42

viking_thursiak_andresson_by_vikingar-d4mrdtt.jpg

Siward Czarny


Przebywający na królewskim dworze Siward zwany Czarnym, jest bez wątpienia jedną z bardziej interesujących person. Znany z udziału w zwycięskiej kampanii w Västergötland, w wieku mniej niż czterdziestu wiosen, jest Siward jednym z najbardziej doświadczonych i wprawionych w wojennym rzemiośle wodzów tej części świata. Ojcem Siwarda był Wilhelm, than Mynydd. Kilkanaście lat temu popadł on w spór z deorskim klanem Irvine, którego członkowie odmawiali płacenia należnych thanowi danin i zagarniali pastwiska podległych mu luachtów. Wtedy to właśnie pierwszy raz świat mógł poznać talenty Siwarda, dotychczas raczej cichego i spokojnego młodzieńca. Zebrawszy grupę wynajętych thengów i uzbrojonych parobków napadł on w nocy na klanowe obozowisko, organizując napaść tak skutecznie, że nie uszedł ani jeden świadek tego czynu. Po kilku następnych podobnych w skutkach potyczkach na starszyznę klanową Irvine padł strach tak wielki, że zdecydowali się zwrócić o rozstrzygnięcie ich sporu do króla. I wkrótce werdykt królewski pogodził zwaśnione strony, a przynajmniej położył kres ich bardziej brutalnym zmaganiom. Wtedy to też uwagę mieszkańców zamku Rya po raz pierwszy przykuł młody Siward, który z czasem miał stać się coraz częstszym gościem na królewskich ucztach, by wreszcie, po śmierci swego ojca, już jako pełnoprawny than zasiąść przy jego stole, wśród zacnego grona innych możnych panów.



    Cytaty:
      - Było ich dwakroć tyle co nas i mieli się za niezwyciężonych. Wystarczyła jedna noc, żeby zmienili zdanie.
          -Siward sam o swoich dokonaniach.
      - Wulfgar? Tak, słyszałem o nim. Stary pierdziel, o którym śmierć zapomniała, ot co. Chętnie bym zobaczył, jak sam przeprowadza trzystu ludzi przez las, w samym środku bezgwiezdnej nocy...
          -Siward Czarny o Wulfgarze Młotodzierżcy, odpowiednio ściszonym głosem
*miejsce na mądrą sentencje*
Ironfoot


I7: Związek Saliski, I8: Hrabstwo Nowego Sohail, I9: Królestwo Naugrimów, I10: Konglomerat AAAR (Auralen-Asturia-Artois-Rzesza)
gg: 57514667

Wróć do „Królestwo Auralen”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości